Uber Oszust? - Czy aplikacja Ubera oszukuje swoich kierowców?

Zaktualizowano: 10 sie
Uber nie musi „oszukiwać” Cię na kilometrach, żebyś na kursie zarobił mniej, niż się spodziewasz.
Problem zaczyna się tam, gdzie algorytm sam ustala wartość przejazdu, a udział platformy potrafi mocno się zmieniać.
Badania z Wielkiej Brytanii, protesty kierowców w Polsce i historia UberCheats pokazują jedno: największą niewiadomą nie jest dziś sama wypłata, lecz sposób, w jaki system dzieli pieniądze między Ciebie a Ubera.

Czy Uber oszukuje swoich kierowców?
Czy Uber oszukuje swoich kierowców? Nie ma dziś podstaw, by stwierdzić, że Uber systemowo oszukuje kierowców w Polsce.
Istnieją jednak udokumentowane spory dotyczące rozliczeń, badania pokazujące wpływ algorytmicznych wycen na zarobki kierowców oraz skargi polskich kierowców na zmienne prowizje.
W Wielkiej Brytanii badacze przeanalizowali ponad 1,5 mln przejazdów. Po zmianach w systemie dynamicznych wycen udział Ubera w cenie kursu wzrósł, a realne godzinowe zarobki badanych kierowców spadły.
W Polsce kierowcy protestujący w 2025 roku wskazywali natomiast na niskie stawki i „pływającą” prowizję.
To jednak nie to samo co błędna wypłata. Błąd w rozliczeniu, wysoka prowizja, niska kwota zaoferowana kierowcy i mały dochód po odliczeniu kosztów to cztery różne problemy.
Historycznym przykładem rzeczywistego problemu z rozliczeniem było narzędzie UberCheats stworzone przez Armina Samii. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że dotyczyło ono przede wszystkim dostaw Uber Eats, a nie całego systemu przewozu pasażerów.
Jak działa algorytm Ubera oraz jaki jest jego wpływ na zarobki kierowców?
Uber nie używa jednego prostego algorytmu, który jedynie mierzy przejechane kilometry. Platforma korzysta z systemów automatycznych między innymi do łączenia kierowców z pasażerami oraz ustalania wynagrodzenia za przejazd.
W Polsce Uber stosuje ceny obliczane z góry. Przed przyjęciem zlecenia kierowca może zobaczyć proponowane wynagrodzenie, miejsce docelowe oraz szacowany czas i dystans przejazdu.
Przy ustalaniu ceny Uber może brać pod uwagę między innymi:
szacowany czas przejazdu,
szacowaną odległość,
miejsce odbioru,
miejsce docelowe,
aktualny popyt,
natężenie ruchu,
dane historyczne.
Ważnym elementem jest dynamiczne ustalanie cen. Ceny mogą gwałtownie wzrastać, kiedy rośnie zapotrzebowanie, np. podczas koncertu lub w godzinach szczytu. Choć teoretycznie kierowcy powinni na tym zyskiwać, w praktyce nie zawsze jest to tak oczywiste.
Wynagrodzenie nie musi więc wynikać z prostego wzoru: liczba kilometrów razy stawka plus czas przejazdu. Cena obliczona z góry może być wyższa albo niższa od kwoty, która wynikałaby z klasycznego rozliczenia czasu i dystansu.
Sedno dzisiejszych kontrowersji nie sprowadza się zatem do pytania, czy aplikacja prawidłowo policzyła kilometry. Równie ważne jest to, jak algorytm wycenia kurs i jak dzieli pieniądze między kierowcę a platformę
Kierowca i pasażer nie muszą patrzeć na tę samą cenę w ten sam sposób
Kierowca może zaakceptować kurs za określoną kwotę i po jego wykonaniu otrzymać dokładnie tyle, ile wcześniej pokazała aplikacja. Jednocześnie pasażer może zapłacić za ten sam przejazd znacznie więcej.
Jeżeli kierowca otrzymał wcześniej zaakceptowaną kwotę, samo w sobie nie oznacza to błędnego rozliczenia. Pojawia się jednak inne pytanie: jak dużą część ceny zatrzymuje Uber i na jakiej podstawie algorytm ustalił wynagrodzenie kierowcy?
To właśnie zmienny podział ceny między kierowcę a platformę jest dziś jednym z najważniejszych źródeł sporu.
Co wykazała analiza ponad 1,5 mln przejazdów w Wielkiej Brytanii?
W 2025 roku University of Oxford i Worker Info Exchange opublikowały analizę danych 258 brytyjskich kierowców oraz ponad 1,5 mln przejazdów z lat 2016–2024.
Według badaczy po wprowadzeniu dynamicznego systemu ustalania cen realne godzinowe zarobki analizowanych kierowców przed kosztami spadły z ponad 22 funtów do nieco ponad 19 funtów.
W tym samym czasie mediana udziału Ubera w cenie przejazdu miała wzrosnąć z około 25% do 29%, a przy części kursów przekraczać 50%.
Badacze zauważyli też, że przy droższych przejazdach udział Ubera w cenie kursu miał przeciętnie rosnąć, podczas gdy wynagrodzenie kierowcy w przeliczeniu na minutę spadało.
Brytyjskie badanie nie dowodzi, że identyczny mechanizm działa w Polsce. Pokazuje jednak na dużym zbiorze danych, że sposób algorytmicznego ustalania cen może wpływać na podział przychodów między Ubera a kierowcę.
Uber zakwestionował wyniki analizy i poinformował, że nie rozpoznaje przedstawionych wartości. Firma zwracała również uwagę na obowiązujące w Wielkiej Brytanii zabezpieczenia wynagrodzeń oraz możliwość sprawdzania podziału wpływów.
Co mówią kierowcy w Polsce?
W kwietniu 2025 roku kierowcy Ubera i Bolta protestowali między innymi w Warszawie, Poznaniu i Trójmieście. Wśród głównych powodów protestu wymieniali niskie stawki i wysokość prowizji pobieranych przez platformy.
Jeden z przedstawicieli protestujących opisywał prowizję Ubera jako „pływającą”. Według jego relacji przy części kursów udział platformy miał wynosić około 15–20%, przy innych około 30%, a przy niektórych droższych przejazdach przekraczać połowę ceny.
To ważny głos kierowców, ale nie niezależny audyt systemu Ubera.
Nie znaleźliśmy dla Polski niezależnej analizy o skali porównywalnej z brytyjskim badaniem obejmującym ponad 1,5 mln przejazdów. Na podstawie samych relacji kierowców nie można więc stwierdzić, że Uber systemowo zaniża wynagrodzenia.
Widać jednak podobieństwo zgłaszanych problemów. Kierowcy w Polsce również wskazują na zmienny udział platformy w cenie kursu i trudność w przewidzeniu, jaka część ceny zapłaconej przez pasażera trafi ostatecznie do nich.
UberCheat: Aplikacja, która odkryła błędy w płatnościach dla kierowców?
UberCheats stworzył w 2020 roku programista Armin Samii. Narzędzie pozwalało sprawdzać, czy dystans wykorzystany do obliczenia wynagrodzenia odpowiadał trasie, którą rzeczywiście trzeba było pokonać.
Często okazywało się, że Uber błędnie kalkulował odległość — w jednym z przypadków kierowca pokonał 4 mile, ale został opłacony tylko za jedną.
UberCheats dotyczyło przede wszystkim Uber Eats i płatności dla dostawców. Nie udowodniło systemowego zaniżania wynagrodzeń wszystkich kierowców przewożących pasażerów.
Samii stworzył narzędzie po sytuacji, w której podczas dostawy miał przejechać około 4 mil, podczas gdy wynagrodzenie naliczono na podstawie dystansu wynoszącego około jednej mili.
UberCheats działało jako rozszerzenie przeglądarki Chrome.
Porównywało punkt początkowy i końcowy przejazdu z trasą wyznaczoną przez Google Maps. Dzięki temu użytkownik mógł sprawdzić, czy dystans zastosowany do rozliczenia znacząco różnił się od trasy drogowej.
Czy Uber naprawdę liczył trasę „w linii prostej”?
Armin Samii podejrzewał, że część różnic mogła wynikać z obliczania odległości między punktami bez właściwego uwzględnienia sieci drogowej. Była to jednak hipoteza twórcy UberCheats, a nie potwierdzony opis kodu ani oficjalnego algorytmu Ubera.
Nie można więc na podstawie tej historii stwierdzić, że Uber celowo rozliczał kierowców według odległości w linii prostej.
UberCheats pozwalało natomiast sprawdzić konkretną rzecz: czy dystans użyty do naliczenia wynagrodzenia odpowiadał trasie wyznaczanej przez Google Maps. W przypadku opisanym przez Armina Samii różnica była znacząca — około 4 mil rzeczywistej trasy wobec około jednej mili wykorzystanej do rozliczenia.
Dlaczego UberCheats zniknął z Chrome Web Store?
Uber zakwestionował wykorzystanie swojej nazwy w nazwie rozszerzenia i złożył skargę dotyczącą znaku towarowego. Firma argumentowała, że nazwa UberCheats może sugerować związek narzędzia z Uberem.
W 2021 roku Google usunął rozszerzenie z Chrome Web Store.
Samo usunięcie narzędzia nie jest jednak dowodem, że Uber próbował „uciszyć informacje o nieprawidłowościach”. Taki wniosek wykracza poza potwierdzone fakty. Kod UberCheats pozostał publicznie dostępny w repozytorium GitHub.
Najważniejsze znaczenie UberCheats jest inne: historia pokazała, jak trudno osobie pracującej za pośrednictwem platformy samodzielnie zweryfikować, dlaczego system wyliczył konkretną kwotę wynagrodzenia.
Link do jednego z tekstów o tym procederze: https://www.vice.com/en/article/uber-shuts-down-app-that-lets-users-know-how-badly-theyve-been-cheated/
Czy Uber nadal oszukuje swoich kierowców?
Nie można uczciwie odpowiedzieć prostym „tak”. Nie ma dziś dowodów pozwalających stwierdzić, że Uber systemowo błędnie nalicza wynagrodzenia kierowców w Polsce.
Są jednak trzy różne źródła wątpliwości: udokumentowane historyczne spory dotyczące pieniędzy kierowców, badania pokazujące wpływ algorytmicznych wycen na podział przychodów oraz relacje polskich kierowców o zmiennych prowizjach.
Nie należy traktować ich jako jednego zjawiska.
W 2023 roku prokurator generalna stanu Nowy Jork poinformowała o porozumieniach z Uberem i Lyftem o łącznej wartości 328 mln dolarów, z czego 290 mln dolarów przypadało na Ubera.
Sprawa dotyczyła między innymi pieniędzy potrącanych kierowcom w latach 2014–2017 na podatki i opłaty, które według władz stanu powinny obciążać pasażerów.
Był to udokumentowany przypadek dotyczący kierowców przewozu osób. Miał jednak miejsce w Stanach Zjednoczonych i dotyczył konkretnych lokalnych zasad. Nie dowodzi, że taka sama praktyka występowała lub występuje w Polsce.
Brytyjskie badanie pokazuje inny problem. Algorytmiczne ustalanie cen może zmieniać podział pieniędzy między platformę a kierowcę nawet wtedy, gdy nie dochodzi do prostego błędu w rozliczeniu.
Podobne zastrzeżenia zgłaszają kierowcy w Polsce. Zwracają uwagę na zmienną prowizję i dużą różnicę między ceną płaconą przez pasażera a kwotą trafiającą do kierowcy.
Wysoka prowizja to nie to samo co oszustwo
Jeżeli pasażer płaci za kurs 100 zł, a aplikacja przed przyjęciem zlecenia proponuje kierowcy 50 zł, samo takie rozliczenie nie dowodzi oszustwa.
Jeśli kierowca zaakceptował ofertę 50 zł i po wykonaniu kursu otrzymał właśnie 50 zł, problem nie musi dotyczyć błędnej wypłaty. Dotyczy raczej zasad ustalania ceny i podziału pieniędzy między kierowcę a Ubera.
Wtedy pojawiają się inne pytania:
dlaczego algorytm zaoferował kierowcy właśnie taką kwotę,
jak wyliczono udział Ubera,
czy podobne przejazdy są wyceniane podobnie,
czy kierowca ma wystarczające informacje, by ocenić opłacalność kursu,
jak udział platformy zmienia się wraz z wartością przejazdu.
Dzisiejszy spór o wynagrodzenia kierowców Ubera dotyczy więc nie tylko błędnych wypłat. Coraz większe znaczenie ma przejrzystość algorytmu, który wycenia pracę kierowcy.
Europa zaczyna regulować algorytmiczne zarządzanie pracą
Przejrzystość decyzji platform stała się również przedmiotem regulacji w Unii Europejskiej.
W grudniu 2024 roku weszła w życie unijna Dyrektywa 2024/2831 dotycząca pracy platformowej. Jednym z jej celów jest zwiększenie przejrzystości algorytmicznego zarządzania osobami pracującymi za pośrednictwem platform.
Nowe przepisy mają zwiększyć wiedzę osób pracujących na platformach o tym, jak automatyczne systemy wpływają między innymi na przydzielanie zleceń i warunki pracy.
Państwa Unii Europejskiej mają czas na wdrożenie dyrektywy do 2 grudnia 2026 roku.
Nie oznacza to, że wszystkie rozwiązania przewidziane w dyrektywie obowiązują już w Polsce w docelowej formie.
Sam fakt przyjęcia regulacji pokazuje jednak, że przejrzystość algorytmicznego zarządzania pracą stała się problemem dostrzeganym również na poziomie prawa unijnego.
Czy polski kierowca powinien podejrzewać Ubera?
Problemy wykryte w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych nie dowodzą automatycznie, że Uber stosuje identyczne praktyki w Polsce.
Są jednak dobrym powodem, by dokładnie sprawdzać sposób działania systemu również na naszym rynku.
W Wielkiej Brytanii analiza ponad 1,5 mln przejazdów pokazała wzrost udziału Ubera w cenie kursów i spadek realnych godzinowych zarobków badanych kierowców po zmianie systemu dynamicznych wycen.
W Polsce kierowcy niezależnie zgłaszają problem zmiennej prowizji i dużej różnicy między ceną pasażera a własnym wynagrodzeniem.
Najprecyzyjniejsza odpowiedź brzmi więc:
Nie wiemy, czy Uber systemowo zaniża wynagrodzenia kierowców w Polsce. Wiemy natomiast, że pytania o przejrzystość algorytmicznego ustalania wynagrodzeń mają realne podstawy, a podobne mechanizmy wywołały już badania, protesty i spory na innych rynkach.
Problem jest dziś znacznie szerszy niż pojedynczy błąd w liczbie kilometrów. Chodzi przede wszystkim o to, kto, na jakiej podstawie i według jakich zasad ustala wartość pracy kierowcy oraz jak dużą część ceny płaconej przez pasażera zatrzymuje platforma.
FAQ – Uber, zarobki kierowców i działanie algorytmu
Najczęstsze pytania dotyczące rozliczeń kierowców Ubera, prowizji platformy, algorytmicznych wycen i UberCheats.
Czy Uber oszukuje swoich kierowców? Nie ma dowodów, że Uber systemowo oszukuje kierowców w Polsce, choć istnieją udokumentowane spory dotyczące rozliczeń i przejrzystości algorytmicznych wycen.
Czy Uber zaniża wynagrodzenia kierowców w Polsce? Nie znaleźliśmy niezależnego polskiego badania, które potwierdzałoby systemowe zaniżanie wynagrodzeń kierowców Ubera.
Jak Uber oblicza wynagrodzenie kierowcy? Uber może uwzględniać m.in. szacowany czas i dystans, miejsce odbioru i cel podróży, popyt, natężenie ruchu oraz dane historyczne.
Czy kierowca Ubera zna cenę kursu przed jego przyjęciem? W systemie cen obliczanych z góry kierowca może przed przyjęciem zlecenia zobaczyć proponowane wynagrodzenie oraz informacje o trasie.
Czy Uber zawsze pobiera taką samą prowizję? Polscy kierowcy zgłaszali zmienny udział Ubera w cenie przejazdu, ale nie mamy niezależnych danych pozwalających określić jedną stałą prowizję dla wszystkich kursów.
Czy wysoka prowizja Ubera oznacza oszustwo? Nie – wysoka lub zmienna prowizja nie jest tym samym co błędnie naliczona wypłata, choć może rodzić pytania o przejrzystość sposobu podziału ceny.
Co wykazało badanie kierowców Ubera w Wielkiej Brytanii? Analiza ponad 1,5 mln przejazdów wykazała wzrost udziału Ubera w cenie kursów i spadek realnych godzinowych zarobków badanych kierowców po zmianach w systemie wycen.
Czym było UberCheats? UberCheats było narzędziem Armina Samii służącym do porównywania dystansu użytego do rozliczenia z trasą wskazywaną przez Google Maps, głównie w przypadku dostaw Uber Eats.
Czy Uber liczył kierowcom trasę w linii prostej? Nie zostało to potwierdzone – była to hipoteza twórcy UberCheats, a nie udokumentowany sposób działania algorytmu Ubera.
Czy kierowca Ubera powinien kontrolować swoje rozliczenia? Tak, warto porównywać oferowane wynagrodzenie, przebieg kursu i końcowe rozliczenie, szczególnie gdy kwota lub dystans budzą wątpliwości.
































































Pełna zgoda - kierowca Ubera!