top of page

Co zwiedzać w Gdańsku, kiedy pada deszcz?

  • Zdjęcie autora: Damian Brzeski
    Damian Brzeski
  • 16 lis 2023
  • 11 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 5 lut

Miał być leżak i słońce, jest sztormiak i kałuże? Świetnie – właśnie trafiłeś na najlepszy moment, by zobaczyć Gdańsk takim, jakiego nie pokaże żadna pocztówka. Deszcz nie musi oznaczać zmarnowanego urlopu, tylko… zmianę scenariusza.


Zamiast szukać suchych skarpetek po spacerze po plaży, zanurz się w architektoniczne perły, multimedialne muzea i miejsca, gdzie historia mówi ludzkim głosem.


Ten przewodnik to gotowy plan ratunkowy – zero nudy, maksimum wrażeń i ani kropli zmarnowanego czasu.


Baner do artykułu o zwiedzaniu Gdańska gdy pada deszcz. artykuł jest idealny dla turystów

Oto lista najlepszych atrakcji, jakie możesz zwiedzić, gdy pogoda tobie nie dopisała.


Wybrałam miejsca, które nie tylko ochronią Cię przed ulewą, ale też wciągną na długie godziny. Zapomnij o nudnym zwiedzaniu gablot – gdańskie muzea to multimedialne kombajny, które angażują wszystkie zmysły.


  1. Muzeum II Wojny Światowej: Jedno z najważniejszych miejsc w Polsce upamiętniających historię II wojny światowej, z fascynującymi wystawami i multimedialnymi prezentacjami.

  2. Europejskie Centrum Solidarności: Centrum kultury i edukacji poświęcone historii Solidarności i ruchów opozycyjnych w bloku wschodnim, z interaktywnymi wystawami.

  3. Teatr Szekspirowski: Wyjątkowa przestrzeń teatralna, gdzie można obejrzeć sztuki klasyczne i nowoczesne, w tym dzieła Szekspira w nowych interpretacjach.

  4. Centrum Hewelianum: Edukacyjne centrum nauki z interaktywnymi ekspozycjami, idealne dla rodzin z dziećmi oraz wszystkich ciekawych nauki i technologii.

  5. Galerie Sztuki Współczesnej: W Gdańsku znajduje się kilka galerii prezentujących sztukę współczesną, w tym lokalnych artystów oraz międzynarodowe wystawy.

  6. Muzeum Narodowe w Gdańsku: Muzeum oferuje bogate kolekcje sztuki, od średniowiecza po czasy współczesne, w tym dzieła malarstwa i rzemiosła artystycznego.

  7. Muzeum Bursztynu: Poznaj historię i tajemnice "złota Bałtyku" w tym specjalistycznym muzeum.

  8. Dom Uphagena: Zabytkowy dom kupiecki, który jest doskonałym przykładem mieszczańskiego domu z XVIII wieku, z oryginalnym wyposażeniem.

  9. Muzeum Gdańska: Poznaj historię miasta w muzeum mieszczącym się w Ratuszu Głównego Miasta.


Deszczowy Gdańsk to nie powód do odwoływania urlopu, ale idealny moment, by odkryć jego "wewnętrzną" stronę – dosłownie.


Zamiast walczyć z wiatrem na plaży, wykorzystaj tę aurę, by zwiedzić światowej klasy muzea, interaktywne wystawy i zabytkowe wnętrza, które w słoneczne dni przegrywają z Bałtykiem.


W tym przewodniku znajdziesz gotowy plan na "niepogodę": od podziemnych tras po kawiarnie w dawnych młynach, dzięki którym Twoje buty pozostaną suche, a wyjazd uratowany.


Umówmy się: jeśli Twoim jedynym celem była "hebanowa opalenizna" i zimne piwo na piasku, prognoza pogody może boleć. Miał być leżak, jest sztormiak. Trudno. Ale Gdańsk to nie kurort jednego sezonu, który zamyka się wraz z pierwszymi kroplami deszczu.


Przeciwnie – to miasto z cegły i tajemnic ukrytych w grubych murach, które wręcz zyskują na klimacie, gdy na zewnątrz szaleje żywioł.


Nie będę Cię tutaj czarować wizją "romantycznych spacerów w ulewie", bo przemoczone ubrania to żadna przyjemność. Zamiast tego przygotowałam konkretną selekcję miejsc w 100% zadaszonych.


To obiekty położone blisko siebie, tworzące logiczne ciągi komunikacyjne, dzięki czemu zobaczysz kawał historii i kultury, praktycznie nie wystawiając nosa na zewnątrz. Sprawdź, jak uratować ten wyjazd.


Muzeum II Wojny Światowej


To nie jest zwykła lekcja historii, a emocjonalna podróż 14 metrów pod ziemię – dosłownie i w przenośni. Kiedy na zewnątrz zacina deszcz, ta ogromna, bryła (przypominająca wbity w ziemię klin) staje się najlepszym schronieniem w mieście.


Dlaczego? Bo wystawa główna jest całkowicie odcięta od świata zewnętrznego, a jej zwiedzanie zajmie Ci od 4 godzin do nawet połowy dnia.


Wchodząc do Muzeum II Wojny Światowej, zapominasz o pogodzie. Ekspozycja skupia się na ludzkim wymiarze wojny – zamiast suchych maptycznych operacji wojskowych, zobaczysz historię oczami cywilów.


Przejdziesz przez zrekonstruowaną przedwojenną uliczkę, by chwilę później zobaczyć jej gruzy. To robi piorunujące wrażenie.


Oto co sprawia, że to miejsce jest tak unikalne:


  • Narracja: To opowieść o terrorze, oporze i zwykłym życiu, które legło w gruzach.

  • Multimedia: Setki interaktywnych stanowisk, relacje świadków i nagrania, które nie pozwalają przejść obojętnie.

  • Skala: To jedno z największych muzeów narracyjnych na świecie.


Ciekawostką jest fakt, że placówka została administracyjnie połączona z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Jednak w deszczowy dzień skup się na gmachu głównym przy placu Władysława Bartoszewskiego – Westerplatte zostaw sobie na moment, gdy wyjdzie słońce.


Widok na muzeum drugiej wojny światowej od strony rzeki Motławy. fotografia w piękny słoneczny dzień ale zwiedzać można bez problemu w deszczowy

Europejskie Centrum Solidarności (ECS)


Jeśli szukasz światła i zieleni w szary, deszczowy dzień, hall główny ECS będzie dla Ciebie ukojeniem. To surowa z zewnątrz bryła, która w środku kryje całoroczny ogród zimowy – idealne miejsce, by złapać oddech bez moknięcia.


Zwiedzanie tego obiektu to nie szybki spacer, ale wyprawa na dobre 3-4 godziny, co czyni go doskonałym schronieniem przed kapryśną aurą.


Sama wystawa stała zrywa z nudną, gablotową narracją.


Tutaj wchodzisz w sam środek historii: siadasz w milicyjnej nysce, zaglądasz do celi internowanych i stajesz twarzą w twarz z oryginalnymi tablicami z 21 postulatami (wpisanymi na listę UNESCO).


To opowieść o ludziach, nie o datach – usłyszysz tu głosy stoczniowców i poczujesz atmosferę lat 80., bez zbędnego patosu, za to z ogromnym ładunkiem emocji.


Co istotne, ECS to budynek, który żyje. Znajdziesz tu:


  • Wydział Zabaw: Genialna, interaktywna przestrzeń dla dzieci, gdzie rodzice mogą odpocząć, a maluchy bawić się w "mądrą stocznię".

  • Biblioteka i kawiarnia: Na parterze możesz zaszyć się z książką i kawą, obserwując przez wielkie przeszklenia deszczowy Plac Solidarności.


front budynku muzeum solidarności wraz z wejściem do budynku muzeum

Teatr Szekspirowski


To architektoniczna twierdza, która w pochmurny dzień robi największe wrażenie. Kiedy niebo nad Gdańskiem przybiera kolor ołowiu, antracytowa cegła teatru Szekspirowskiego idealnie wpisuje się w ten mroczny, szekspirowski klimat.


To nie jest zwykły budynek – to masywna szkatułka, która dopiero po wejściu do środka odkrywa swoje ciepłe, jasne, drewniane wnętrze, imitujące dawne dziedzińce z czasów elżbietańskich.


Dlaczego warto tu przyjść, gdy pada?


  • Kontrast: Poczujesz niesamowitą różnicę między surową, zimną fasadą a przytulnym wnętrzem.

  • Zwiedzanie: Nawet jeśli nie planujesz wieczornego spektaklu, możesz zwiedzić teatr z przewodnikiem. To szansa, by stanąć na scenie i zobaczyć słynny otwierany dach (który w taką pogodę pozostanie zamknięty, tworząc nad głową bezpieczną kopułę).


Repertuar wykracza daleko poza klasyczne "Być albo nie być". Zobaczysz tu nowoczesne montaże, koncerty i eksperymenty sceniczne.


A jeśli akurat nic nie grają – sam spacer po labiryncie tarasów i murów (częściowo zadaszonych) jest świetną lekcją nowoczesnej architektury, która wygrywa nagrody na całym świecie.


widok z góry na teatr szekspirowski w gdańsku

Centrum Hevelianum


Zapomnij o nudnych gablotach. Hevelianum to potężna dawka wiedzy ukryta w dawnych, wojskowych schronach i remizach artyleryjskich.


To właśnie lokalizacja czyni to miejsce idealnym azylem podczas ulewy – większość atrakcji znajduje się w grubych murach XIX-wiecznego fortu na Górze Gradowej.


Choć roztacza się stąd jeden z najpiękniejszych widoków na Gdańsk, w deszczowy dzień to wnętrza grają pierwsze skrzypce.


To nie jest typowe muzeum, gdzie "nie dotykać" jest główną zasadą. Tutaj historia przenika się z fizyką w sposób totalny.


Wystawy takie jak "Dookoła Świata" czy "Łamigłówka" wciągają bez reszty. Możesz tu własnoręcznie wystrzelić z wirtualnej armaty, zrozumieć zasady balistyki albo sprawdzić, jak działa energia odnawialna, bawiąc się interaktywnymi modelami.


Nie wspinaj się pieszo: W deszczu podejście na Wzgórze Gradowe bywa śliskie i wietrzne. Skorzystaj z autobusu, który podwiezie Cię pod same fortyfikacje.

Często słyszę opinię, że to "atrakcja dla dzieci". Nic bardziej mylnego. Surowa architektura, połączona z nowoczesną aranżacją wnętrz, robi wrażenie na każdym estecie, a dorośli przy stanowiskach z łamigłówkami bawią się często lepiej niż ich pociechy.


centrum naukowe dla całej rodziny w Hevelianum mieszczące się na terenie dawnego fortu napoleońskiego

Galerie Sztuki Współczesnej


Gdańskie muzeum to nie jeden gmach, ale cała konstelacja oddziałów, które idealnie nadają się na "muzealny maraton" w deszczowy dzień.


Jeśli masz dość tłumów w Śródmieściu, wsiadaj w kolejkę SKM i kieruj się do Oliwy. To tam, w otoczeniu słynnego parku, stoi Pałac Opatów (Oddział Sztuki Nowoczesnej).


To miejsce gra na kontrastach. Z zewnątrz widzisz rokokową, "cukierkową" fasadę, która sugeruje pudrowe wnętrza, a w środku?


Zderzenie z polską sztuką nowoczesną. Zobaczysz tu prace Beksińskiego, Potworowskiego czy Wnuka. Spacer po pałacowych salach, gdy za oknem krople deszczu spływają po szybach z widokiem na francuski ogród, to jedno z najbardziej estetycznych doznań w Trójmieście.


A co z resztą "rodziny" Muzeum Narodowego?


  • Oddział Sztuki Dawnej: Zlokalizowany w posępnych, ale klimatycznych murach pofranciszkańskiego klasztoru w centrum. Idealny na wyciszenie. Choć "Sąd Ostateczny" Memlinga odpoczywa w konserwacji, warto tu zajrzeć dla samej atmosfery średniowiecznych krużganków i kolekcji gdańskiego złotnictwa.

  • NOMUS (Nowe Muzeum Sztuki): O nim już wiesz – to ta surowa, postoczniowa twarz muzeum, o której wspominałam wcześniej.

  • Spichlerz Opacki (Oddział Etnografii): Znajduje się tuż obok Pałacu Opatów, ale uwaga – jest w remoncie. Nie planuj tam wizyty, by nie pocałować klamki. Skup się w pełni na Pałacu.


Galeria sztuki współczesnej w pałacu opatów w oliwie

Muzeum Narodowe w Gdańsku


To tutaj bije historyczne serce gdańskiego muzealnictwa. Jeśli deszcz wygonił Cię ze spaceru po Długim Targu, schronienie znajdziesz w monumentalnym, późnogotyckim klasztorze pofranciszkańskim.


Muzeum Narodowe (Oddział Sztuki Dawnej) to miejsce ma niesamowitą akustykę i klimat – grube mury skutecznie odcinają od szumu ulewy, a labirynt krużganków pozwala zgubić się w sztuce na długie godziny.


Muzeum bazuje na legendarnej kolekcji Jacoba Kabruna, gdańskiego kupca, który zgromadził tysiące dzieł europejskich mistrzów.


Nie jest to jednak typowe, nudne muzeum, gdzie przechodzi się obojętnie od obrazu do obrazu. Tutaj sztuka opowiada historię bogactwa i potęgi dawnego Gdańska.


Co musisz wiedzieć przed wizytą w 2026 roku?


  • Sąd Ostateczny (Status): Słynny tryptyk Hansa Memlinga przechodzi obecnie niezbędne prace konserwatorskie. Choć nie zobaczysz go w oryginale, muzeum przygotowało multimedialną prezentację jego historii i detali, która pozwala dostrzec szczegóły niewidoczne gołym okiem.

  • Flandria i Holandia: Brak Memlinga rekompensują inne arcydzieła. Zobaczysz tu prace takich gigantów jak Jan Brueghel Starszy czy Peter Bruegel Młodszy. To bogata lekcja historii sztuki od XV do XVII wieku.

  • Malarstwo gdańskie: To absolutny unikat. Ponad 260 prac artystów takich jak Anton Möller czy Daniel Schultz pokazuje, jak żyli, ubierali się i w co wierzyli dawni gdańszczanie.


To idealny punkt na mapie, jeśli chcesz poczuć ducha "Złotego Wieku" miasta, nie moknąć i – co ważne – być w samym centrum wydarzeń.


Muzeum narodowe w Gdańsku oddział na starym mieście, tutaj zobaczysz obraz sąd ostateczny

Muzeum Bursztynu


Jeśli kojarzysz bursztyn wyłącznie z babcinymi koralami, to miejsce wywróci Twój światopogląd do góry nogami.


Muzeum bursztynu przeniosło się do Wielkiego Młyna – największego zakładu przemysłowego średniowiecznej Europy.


Dlaczego to idealny wybór na deszcz? Bo grube na metr ceglane mury skutecznie odcinają od wycia wiatru, a panujący w środku klimatyczny półmrok, rozświetlony jedynie blaskiem "Złota Bałtyku", działa niemal terapeutycznie.


Ekspozycja to ponad 1000 obiektów, które udowadniają, że natura jest najlepszym artystą. Na pierwszym poziomie (tak, wchodzisz w sam środek historii geologicznej) zobaczysz inkluzje sprzed 40 milionów lat.


Spojrzenie na uwięzionego w żywicy owada czy fragment rośliny to fascynujące spotkanie z prehistorią.


Druga kondygnacja to już popis ludzkiej ręki:


  • Dawni mistrzowie: Zobaczysz tu kunsztowne szkatuły i puchary, które zdobiły dwory królów.

  • Nowoczesny design: Przekonasz się, jak awangardowa może być biżuteria z bursztynu (zero cepelii!).

  • Bursztynowa Komnata: Poznasz kulisy jednej z największych zagadek II wojny światowej.


To przestrzeń ogromna, nowoczesna i w pełni dostępna (windy!), więc zwiedzanie jest komfortowe nawet z wózkiem dziecięcym. Czas, który tu spędzisz, pozwoli Ci całkowicie przeczekać największą ulewę.


Muzeum Nauki Gdańskiej (Wieża św. Katarzyny)


Skoro już jesteś przy Wielkim Młynie, szkoda byłoby nie przejść na drugą stronę ulicy. W wieży kościoła św. Katarzyny ukryto prawdziwą perełkę – Muzeum Nauki Gdańskiej (dawniej Zegarów Wieżowych).


To miejsce dla geeków i nie tylko. Zobaczysz tam pierwszy na świecie zegar pulsarowy – najdokładniejszy czasomierz, jaki stworzył człowiek, sterowany sygnałem z kosmosu. Do tego hipnotyzujące wahadło Foucaulta, które udowadnia ruch obrotowy Ziemi.


W deszczu widok z wieży może być nieco mglisty, ale spacer wśród terkoczących, kilkusetletnich mechanizmów to klimat nie do podrobienia.


Nowe muzeum bursztynu w Gdańsku przeniesione do budynku wielkiego młynu

Dom Uphagena


Uciekając przed ulewą na ulicy Długiej, wpadnij pod numer 12. To nie jest zwykłe muzeum, ale jedyna w Polsce kamienica mieszczańska z XVIII wieku, do której możesz wejść i poczuć się jak jej właściciel.


Wchodząc do sieni, natychmiast odcinasz się od turystycznego zgiełku i szumu deszczu, trafiając do świata, gdzie czas zatrzymał się w 1802 roku.


Johann Uphagen, który kupił ten dom w 1775 roku, był człowiekiem zamożnym i... niezwykle dbałym o detale. Dzięki temu, że kamienica pozostawała w rękach jednej rodziny przez cały XIX wiek, uniknęła drastycznych przebudów.


Co zobaczysz w środku Domu Uphagena (Muzeum Wnętrz Mieszczańskich):


  • Prywatność dawnych gdańszczan: Zajrzysz do małego kantoru kupieckiego (dziś sklepik), gdzie dobijano interesów, by chwilę później przejść do wystawnych salonów.

  • Egzotyczne detale: Zwróć uwagę na boazerie. W salonie na antresoli królują sceny chińskie (ówczesny krzyk mody), a w bocznej oficynie – unikalne malowidła przedstawiające owady, kwiaty i ptaki. To rzadkość na skalę europejską.


Spacer po skrzypiących podłogach Domu Uphagena, gdy za oknem panuje szaruga, ma niesamowity, intymny klimat. To fascynująca lekcja tego, jak w dawnych wiekach łączyło się życie rodzinne z reprezentacyjnym – a wszystko to bez wychodzenia na mokry bruk.


wnętrze domu Uphagena w Gdańsku przy ulicy długiej

Muzeum Gdańska w Ratuszu


To nie jest jeden budynek, ale cała konstelacja obiektów, której serce bije w Ratuszu Głównego Miasta.


Kiedy Długi Targ zamienia się w potok parasoli, wejście do Ratusza (u stóp posągu Zygmunta Augusta) jest najlepszą decyzją strategiczną.


To główna kwatera instytucji, która dokumentuje historię miasta od średniowiecza po czasy współczesne.


Dlaczego Ratusz jest idealny na niepogodę?


  • Sala Czerwona (Wielka Rada): To absolutna perła i jedno z najpiękniejszych wnętrz w Europie Północnej. Bogactwo zdobień, obrazów i stropów jest tak przytłaczające (w pozytywnym sensie), że można spędzić kwadrans wpatrując się w sam sufit – nazywany "gdańskim niebem" – i zapomnieć o ołowianych chmurach na zewnątrz.

  • Wieża Ratuszowa: Jeśli chmury nie wiszą zbyt nisko, warto wejść na punkt widokowy, by zobaczyć panoramę mokrego, błyszczącego miasta z bezpiecznej perspektywy.


Muzeum Gdańska zarządza również Twierdzą Wisłoujście i Wartownią na Westerplatte. Choć są to miejsca fascynujące historycznie, skreśl je z planu na deszczowy dzień. To obiekty plenerowe, oddalone od centrum, gdzie wiatr od morza bywa bezlitosny.

Zamiast tego, wykorzystaj fakt, że jesteś w centrum i odwiedź skarby, które masz na wyciągnięcie ręki.


Skarby Traktu Królewskiego (Zamiast moknięcia na Westerplatte)


Skoro plenerowe oddziały odpadają, skieruj kroki do obiektów położonych zaledwie kilkadziesiąt metrów od Ratusza. Przejście między nimi zajmie Ci tyle, co wstrzymanie oddechu, a wrażenia są gwarantowane.


Dwór Artusa (Długi Targ) To miejsce to definicja przepychu, również będące oddziałem Muzeum Gdańska. Jeśli Ratusz jest głową miasta, to Dwór Artusa jest jego sercem (i portfelem). Wchodzisz tu prosto z deszczu do wielkiej, gotyckiej hali, która w dawnych wiekach pełniła rolę ekskluzywnego klubu dla kupieckiej elity.


  • Co robi wrażenie? Przede wszystkim Wielki Piec. Ma ponad 10 metrów wysokości (to najwyższy piec kaflowy w Europie!) i składa się z 520 misternie zdobionych kafli.

  • Klimat: Wiszące pod sufitem modele okrętów i zbroje sprawiają, że czujesz się tu jak na planie filmu kostiumowego.


Bazylika Mariacka (Korona Gdańska) Choć technicznie stoi tuż obok Drogi Królewskiej (ul. Podkramarska), jest to największa ceglana świątynia na świecie i najlepszy możliwy "parasol" w mieście. Jej surowe, białe wnętrze potrafi pomieścić 25 000 ludzi – więc z pewnością znajdziesz tu suchy kąt dla siebie.


  • Must-see: Podejdź do słynnego Zegara Astronomicznego z XV wieku. To arcydzieło mechaniki z ruchomym teatrem figur – jeśli trafisz na pełną godzinę (szczególnie o 12:00), zobaczysz spektakl, który zachwycał ludzi już 500 lat temu.


Odwiedzając ten "trójkąt" (Ratusz – Dwór Artusa – Bazylika), możesz spędzić łącznie 3-4 godziny w ścisłym centrum, praktycznie nie wystawiając nosa na zewnątrz.


Muzeum Gdańska w Ratuszu widziane z perspektywy lotu ptaka widać na nim też pozostałe zabytki

Jak przetrwać deszcz w Gdańsku? (Krótki poradnik)


Zanim ruszysz w miasto, musisz wiedzieć jedno: Gdańsk da się lubić nawet w strugach deszczu, o ile masz plan. Nie chodzi o bieganie od drzwi do drzwi, ale o sprytne łączenie punktów na mapie w logiczne ciągi.


Oto moja strategia przetrwania dla turysty:


  • Wybieraj klastry atrakcji: Wiele kluczowych muzeów w centrum (Ratusz, Dwór Artusa, Dom Uphagena) dzieli zaledwie minuta spaceru. Możesz przeskakiwać między nimi niemal bez otwierania parasola.

  • Korzystaj z transportu "pod drzwi": Do punktów oddalonych od ścisłego centrum, takich jak Hevelianum, dojedziesz bezpośrednio autobusem (linia 130), który wysadzi Cię tuż przy wejściu do fortów.

  • Planuj według dostępności: Mapa turystyczna Gdańska nieco się zmieniła przez remonty. Spójrz na poniższą tabelę, by uniknąć pocałowania klamki.


FAQ: Zwiedzanie Gdańska w deszczu – Praktyczny niezbędnik


Szybka pigułka wiedzy dla turystów szukających schronienia przed gdańską niepogodą. Znajdziesz tu sprawdzone porady, jak zaplanować zwiedzanie, by uniknąć przemoczenia i wycisnąć z wyjazdu to, co najlepsze.


  1. Gdzie najlepiej schronić się przed deszczem w ścisłym centrum? Najlepszą strategią jest odwiedzenie Ratusza Głównego Miasta i Dworu Artusa – te budynki sąsiadują ze sobą na Długim Targu, więc zobaczysz mnóstwo historii, niemal nie wychodząc na zewnątrz.


  2. Które muzea w Gdańsku są najlepsze dla rodzin z dziećmi w niepogodę? Zdecydowanie polecam Hevelianum (eksperymenty w dawnych fortach) oraz Ośrodek Kultury Morskiej z interaktywną salą, gdzie dzieci mogą sterować modelami statków.


  3. Czy warto jechać na Westerplatte lub do Twierdzy Wisłoujście, gdy pada? Odradzam te wycieczki podczas deszczu i silnego wiatru – są to obiekty terenowe nad samą wodą, co w gdańskim klimacie oznacza walkę z żywiołem zamiast zwiedzania.


  4. Ile czasu trzeba zarezerwować na Muzeum II Wojny Światowej? Ze względu na ogromną powierzchnię wystawy (zlokalizowanej 14 metrów pod ziemię) i jej narracyjny charakter, warto przeznaczyć na to minimum 4 godziny lub nawet pół dnia.


  5. Gdzie obecnie znajduje się Muzeum Bursztynu? Muzeum mieści się w Wielkim Młynie przy ulicy Wielkie Młyny 16 – to potężny, gotycki budynek, który zapewnia doskonałe schronienie i znacznie więcej przestrzeni niż poprzednia siedziba.


  6. Jak dostać się do Hevelianum, żeby nie zmoknąć podczas wspinaczki? Zamiast iść pieszo pod górę, skorzystaj z autobusu miejskiego, który podjeżdża pod samą bramę fortów na Górze Gradowej (sprawdź aktualny rozkład jazdy dla linii dojeżdżających do centrum).


  7. Gdzie szukać sztuki nowoczesnej w zadaszonych obiektach? Skieruj się do NOMUS-a na terenach postoczniowych lub do Pałacu Opatów w Parku Oliwskim, gdzie zabytkowe wnętrza kontrastują ze współczesnymi ekspozycjami.


  8. Czy Dom Uphagena jest dostępny do zwiedzania w całości pod dachem? Tak, to kompletna kamienica mieszczańska, w której zwiedzasz wszystko – od piwnic po strychy – nie wychodząc na zewnątrz, co czyni ją idealną na deszcz.


  9. Gdzie pójść na kawę, by poczuć historyczny klimat i ogrzać się? Wybierz kawiarnie przy ulicy Mariackiej (często ukryte w dawnych warsztatach) lub restauracje w piwnicach Ratusza i Dworu Artusa.


  10. Czy bilety do muzeów warto kupować online? Tak, w deszczowe dni muzea przeżywają największe oblężenie, więc bilet elektroniczny pozwoli Ci ominąć kolejkę, która często stoi na zewnątrz budynku.


  11. Czy Teatr Szekspirowski można zwiedzać w ciągu dnia? Tak, teatr udostępnia zwiedzanie z przewodnikiem, co pozwala podziwiać jego niezwykłą architekturę i drewniane wnętrze nawet wtedy, gdy nie jest grany spektakl.


  12. Czy wejście na wieżę Bazyliki Mariackiej w deszczu ma sens? Tylko jeśli chmury są wysokie; przy mgle i zacinającym deszczu widoczność jest znikoma, a taras widokowy bywa śliski, więc bezpieczniej zostać w nawie głównej kościoła.

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page